Is Halloween Blue Moon really blue?

There has been a considerable amount of hype about the Halloween Blue Moon this year, a rarity occurring only every 20 years or so. The last one on record was in 2001 and the next one will be in 2039. Skywatchers (which I am not) apparently have been thrilled about this across the globe. I thought to myself: “Since this happens so rarely, why not capture this spectacular phenomenon on camera?”. Sooo….. I put the longest lens I had on my camera, waited patiently until all the clouds had gone away, and there it was a beautiful bright full moon as predicted. Really nice, yet, I somehow struggled to see much of a “blueness” about it. Just a normal silver moon as any other time. Hmmm.. is this really something you need to wait for 20 years?! I even suspected I was unable to see the “reality” of the Halloween Blue Moon due to some optical illusion. After all, human eye is so prone to misinterpretation of colours and shapes under certain circumstances. Well, in the end I decided to console myself by “correcting” my poor perception of reality in Photoshop. Finally, the moon is blue as it should be! Isn’t that something? I was very pleased with my blue moon achievement.

Halloween Blue Moon – 31 October 2020

However, the sense of achievement did not last long. The following day, just by chance, I read in an article that the term “blue moon” has a few meanings, one of them being the second full moon in a single calendar month. It can also mean something absurd or unreal. Very true, very true…. just goes to show to what extent human mind can try to bend reality to make it conform with what’s in our head.

Daniel’s First Communion / Pierwsza Komunia Daniela

Even though with some delay, and only in a small company of the closest family and godparents, our Daniel had a most beautiful day for his First Communion which took place in the Holy Ghost Fathers’ community in Carfin. It is worth noting that without realising Daniel has made history for the Spiritans in Carfin as this was the first ever celebration of First Holy Communion since the Carfin house was established in 1974. With the addition of gorgeous sunny weather, you could be forgiven for believing it was May, rather than end of September. It was a very special peaceful day, filled with joy and the Holy Spirit. This smiling happy boy in a kilt could not have been happier.

Pomimo pewnego opóźnienia oraz w nielicznym gronie najbliższej rodziny i rodziców chrzestnych, nasz Daniel przyjął Pierwszą Komunię Świętą w kaplicy zgromadzenia ojców Ducha Świętego w Carfin. Przy tej okazji, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, Daniel był sprawcą historycznego wydarzenia, gdyż od momentu założenia w roku 1974, jeszcze nie przyjmował Pierwszej Komunii Świętej we wspólnocie ojców Duchaczy w Carfin. Doprawdy epokowe wydarzenie, nieprawdaż? 🙂
Dodatkowo, przy pięknej i słonecznej pogodzie jaką mieliśmy dzisiaj, można było łatwo zapomnieć, że to już koniec września, a nie maj kiedy to komunia miała się odbyć. Doprawdy wspaniały dzień, wypełniony radością i Duchem Świętym. Ten chłopak w szkockiej spódniczce jest dziś bardzo szczęśliwy.

Jakub, Arthur and James

Back in 2004 at the tender age of zero Jakub Karol enjoyed an impromptu concert in Piotrkowska Street with the famous pianist Arthur Rubinstein, who was born and lived in Łódź. At that moment Jakub Karol simply enjoyed the experience of touching cool piano keys, while sitting next to the cool guy with massive hands and nose. What did they play? Nobody really knows, apart from them of course, but they certainly both looked like they were having great fun, and even though we did not hear a thing, it was a pure joy to watch this classico duet.

Łódź, Piotrkowska Street, 21 May 2004

Little did he know that much later, young but not-as-tender Jakub Karol of seventeen, will be giving a real impromptu concert of classical pieces, for his great uncle James visiting from Portugal, who will be most delighted and impressed with his performance.
Such is life, …like a box of chocolate, you never know what you’re gonna get.

Carfin, 3 September 2020

Mature Anniversary / Dorosła rocznica

It was a fine sunny afternoon. Without realising we have reached a major milestone in our family development, a sort of “maturity level”, the 18th Wedding Anniversary. Are we really mature and responsible? Have we become a bit more serious and a bit less crazy? Maybe yes, maybe no. You can judge for yourself by scanning through the snapshots of the day below. We hope the level of our “madness” is self evident, and although some of us grow taller and some of us a bit more stiff, we are still as young at heart as ever, and looking forward to all future crazy milestones in our marriage.

To było piękne słoneczne popołudnie. Nie do końca zdając sobie z tego sprawę, osiągnęliśmy kolejny etap w rozwoju naszej rodzinki, swego rodzaju “poziom dorosłości”, osiemnastą rocznicę ślubu. Czy jesteśmy już teraz dorośli i w pełni odpowiedzialni? Czy staliśmy się bardziej poważni i mniej szaleni? Może tak, może nie. Sami się o tym możecie przekonać na podstawie fotek z naszej uroczystości. Jak nie trudno zauważyć poziom naszego “szaleństwa” jest ewidentny. Chociaż niektórzy z nas rosną w górę ponad miarę, a innym zaczyna strzykać w krzyżu, w sercu jesteśmy ciągle młodzi, i cieszymy się na każdy kolejny etap naszej wspólnej przygody.

Holidays 2020

Due to lock-down, holidays this year have been quite different to what we are normally used to. No long car journeys, no visiting of relatives or friends, no swimming pools, foreign counties, or sightseeing, basically no holiday adventure as we know it. Yet, we still managed to mobilise a decent crowd of people, including our not-so-outgoing boys, and achieved four fantastic Scottish hill walks!

No 1: Tinto Hill (711 m)
No 2: Ben A’an (461 m)
No 3: Conic Hill (361 m) and Loch Lomond
No 4: Doughnut Hill (375m)

That is a combined height of 1908 m (6,258.24 ft) or two munros in Scottish terms. Even if not not quite the crazy National Three Peaks Challenge, it was a decent achievement for us, i.e. four small hills in three weeks rather then three highest peaks in 24h. In total we managed to get 63 bodies, some quite naturally lazy and some still quite tiny, up those hills and into the wild. One could easily argue that we did have a great holiday adventure after all! 🙂

My house / Mój dom

Benon’s cartoon style art is always very imaginative, funny and full of details of his daily life, which makes it enjoyable and interesting to view. First things first: family and friends, comfy bed, and then XBox. What else does a boy need in life? At least he’s got his priorities right! 🙂

My House by Benon

Easter / Wielkanoc 2020

By outer appearance this Easter is definitely different than any other Easter before, yet the joy of the Resurrection is unchanging, as real as ever, something we can always hang on to in difficult times.
To all who visit this site, we would like to wish much happiness, peace and hope during in this special time, and much strength in the coming weeks and months.
Happy Easter!

Patrząc z zewnątrz, tegoroczna Wielkanoc zdecydowanie różni się od tej, do której jesteśmy przyzwyczajeni, jednakże radość Zmartwychwstania jest niezmienna, jak zawsze realna i dodająca otuchę w trudnych chwilach.
Wszystkim, którzy odwiedzają naszą stronę, życzymy dużo szczęścia, spokoju i nadziei w tym szczególnym czasie, oraz dużo siły w nadchodzących tygodniach i miesiącach.
Wesołego Alleluja!

Lockdown in Carfin

As everyone else these days, we are in lockdown. Even though the house can be “busy” at times and it is by no means a vacation, we are fully aware how fortunate we are. Our troubles so far have not exceed much the scale of a toilet paper roll, and it would be really foolish to complain. We can still officially go for a walk once a day in our local area, get our grocery regularly, and even study and work “in the cloud”. Some may even like it better this way, especially if you are an introvert like me.
The lockdown is also a good opportunity to look around and see things we normally do not pay much attention to while we keep chasing our own fame and success. At times, it is actually good to stop and think. As Joseph’s P1 teacher sometimes says: “Pink, stop and think!”. She says that when she wants to encourage a student to work a bit longer on a task, as opposed to triple G: “Green, good to go.” Perhaps we all need a bit of “pink” these days, at least to make sure we are not making it worse for those who are on the front line of the current pandemic war.

Jak wszyscy w tych dniach, jesteśmy uziemieni całą rodziną w czterech ścianach. Pomimo tego, że w domu może być czasami nieco „gwarnie”, jesteśmy w pełni świadomi tego, że mamy dużo szczęścia w tym nieszczęściu. Nasze problemy egzystencjalne w zasadzie nie przekraczają poziomu rolki papieru toaletowego, więc nie ma tak naprawdę powodu do biadolenia. Oficjalnie możemy wychodzić raz dziennie na spacer po okolicy, możemy bez problemu zaopatrywać się w żywność, a nawet pracować i uczyć się przez internet. Niektórym taki tryb życia może nawet odpowiadać, szczególnie introwertykom… hmm, myślę trochę chyba o sobie.
Zakaz wychodzenia jest również sposobnością na rozejrzenie się wkoło i zauważenie tego wszystkiego, co normalnie nie przyciąga naszej uwagi ze względu na ciągły pośpiech i pogoń za sukcesem. Czasami dobrze jest się zatrzymać i głębiej zastanowić, prawda? Jak to czasem mówi nauczycielka Józka w pierwszej klasie szkoły podstawowej: „Pink, stop and think” (ang. Różowe, zatrzymaj się i pomyśl!”). Tak mówi do ucznia w klasie, gdy chce, aby spędził trochę więcej czasu nad zadanym problemem, podczas gdy normalnie chwali potrójnym G: „Green, Good to Go.” (ang. Zielone, dobra robota”). Być może wszystkim nam potrzeba troszkę „różowego” w dzisiejszych czasach, aby przynajmniej nie pogarszać obecnej sytuacji tym, którzy są na linii frontu bitwy z pandemią.

Young pianist – Old pianist / Młody pianista – Stary pianista

Allow me to introduce to you the youngest pianist in our family, Joseph Maksymilian. I do really think you should be impressed by his performance… and if you happen to have a birthday any time soon, let this be a birthday surprise to you! 🙂

Pozwólcie Państwo, że Wam przedstawię najmłodszego pianistę w naszej rodzinie, Józefa Maksymiliana. Nie wątpię, że będziecie pod wrażeniem wirtuozerii młodego muzyka… a jeżeli przypadkiem obchodzicie urodziny, niech ten klip będzie dla Was urodzinową niespodzianką! 🙂

If that was not enough you can listen to our “old” pianist Jakub performing his favorite Scott Joplin piece while watching some highlights of our holidays in Poland… silent movie style with a guy on the piano in the background.

Jakby tego nie było dość, możecie dodatkowo posłuchać jak nasz “stary” pianista Jakub wykonuje swój ulubiony ragtime Scotta Joplina, oglądając jednocześnie migawki z naszych wakacji w Polsce… w stylu niemego kina z facetem grającym w tle na pianinie.